Jak poprawić mleczność u loch?

Jak poprawić mleczność u loch?

Udostępnij

Trzoda chlewna/Artykuł

24 marca 2025

Spis treści

Udostępnij

Zdrowe, liczne i wyrównane mioty prosiąt osiągające wysoką masę odsadzeniową, to jeden z najważniejszych celów przyświecających hodowcom. Kluczowym warunkiem do jego osiągnięcia jest maksymalne wykorzystanie potencjału loch w zakresie karmienia prosiąt. Jak wpłynąć na zwiększenie produkcji mleka u loch i dlaczego jest to tak ważne?

Produkcja mleka na zbyt niskim poziomie skutkuje różnicowaniem miotu oraz gorszymi przyrostami prosiąt. Osiągnięcie jak najwyższej masy w dniu odsadzenia przekłada się bezpośrednio na wyższą zdrowotność zwierząt, lepsze wykorzystanie paszy i skrócenie całego tuczu, sprawiając, że produkcja staje się bardziej efektywna i opłacalna. Dlatego tak istotne jest maksymalne wykorzystanie potencjału loch pod względem produkcji mleka.

Czynniki warunkujące produkcję mleka na pożądanym poziomie można podzielić na 3 grupy: genetyczne, środowiskowe i żywieniowe. Jeśli chodzi o czynniki genetyczne, warto pamiętać, że większość ras świń ma wystarczający potencjał, aby zapewnić odpowiednią ilość pokarmu nawet dla miotów liczących 14-15 prosiąt.
 

Czynniki środowiskowe


Mówiąc o warunkach środowiskowych, myślimy o zapewnieniu lochom na porodówkach maksymalnego komfortu w zakresie optymalnej temperatury, wentylacji, oświetlenia itp. Warto jednak pamiętać, że na produkcję mleka ogromny wpływ ma stworzenie jak najlepszych warunków dla prosiąt. Jeśli np. nie zapewnimy odpowiedniej temperatury otoczenia (bezpośrednio po urodzeniu powinno to być nawet 32-34°C), ich aktywność będzie mniejsza, a co za tym idzie – słabsza będzie również stymulacja wymienia lochy, co przełoży się na zmniejszenie produkcji mleka.


Czynniki żywieniowe


Warto skupić się na czynnikach żywieniowych, bo tu z reguły jest największe pole do działania. Szczególną uwagę należy zwrócić nie tylko na okres laktacji, ale też ostatnie 4 tygodnie ciąży. Jest to okres, w którym mamy do czynienia zarówno z intensywnym wzrostem płodów, jak i ze zmianami w obrębie gruczołów mlecznych. Powoduje to znaczący wzrost zapotrzebowania na energię i białko. Podawanie w tym okresie typowej mieszanki paszowej dla loch prośnych (LP) nie jest właściwym rozwiązaniem, a przejście na mieszankę dla loch karmiących (LK) może okazać się zbyt radykalnym krokiem. Pod względem zawartości białka i energii powinna to być to pasza pomiędzy LP i LK. W praktyce często jest to pasza powstała z wymieszania paszy dla loch prośnych i karmiących.

Jeśli jednak stosowana jest osobna mieszanka paszowa, warto do jej produkcji użyć premiksu farmerskiego dla loch karmiących Naszmix Forte LK 4%. Dzięki zastosowaniu takiego premiksu możemy być pewni, że zawartość zarówno aminokwasów egzogennych, składników mineralnych, jak i witamin w paszy będzie w pełni zaspokajała zapotrzebowanie zwierząt. Oprócz wysokich poziomów lizyny, metioniny i treoniny, 1 kg premiksu zawiera również 10 g waliny. Zwiększenie jej zawartości w diecie loch korzystnie wpływa na ich mleczność, ilość pobieranej paszy, zawartość aminokwasów w siarze, a w efekcie dzienne przyrosty prosiąt.

Tydzień przed planowanym oproszeniem loch powinniśmy zacząć podawać im mieszankę dla loch karmiących. W dniu porodu nie podajemy paszy w ogóle, a pierwszy tydzień laktacji to tzw. rozkarmianie. Polega ono na stopniowym zwiększaniu ilości podawanej paszy, aż do osiągnięcia wartości docelowych w 7. dniu po oproszeniu.
 

Wysoka koncentracja składników pokarmowych


Należy przyjąć, że im więcej paszy locha jest w stanie pobrać, tym więcej da mleka. Dlatego niezwykle ważne jest zadbanie o wysoką koncentrację składników pokarmowych w paszy, co z jednej strony będzie zapewniało wysoką mleczność, z drugiej zaś ograniczy proces nadmiernego chudnięcia zwierząt w okresie laktacji.

Same parametry paszy to jednak nie wszystko. Jeśli do produkcji mieszanki paszowej użyte będą komponenty, których strawność z jakichś powodów będzie ograniczona, zwierzęta i tak będą cierpiały na niedobory niektórych składników, a w efekcie produkcja mleka może być zbyt mała, żeby zaspokoić potrzeby prosiąt. Zatem warto zwrócić szczególną uwagę na strawność komponentów białkowych stosowanych w żywieniu loch. Tym karmiącym nie należy podawać paszy z udziałem DDGS-u, śruty słonecznikowej itp. Dla najbardziej wymagających zwierząt nawet zastosowanie poekstrakcyjnej śruty sojowej jako jedynego źródła białka bywa niewystarczające.

Idealnym rozwiązaniem jest zastąpienie tradycyjnych komponentów białkowych Prosoją Boną powstającą przez częściowe odtłuszczenie nasion soi oraz poddanie ich unikatowej metodzie obróbki hydrobarotermicznej, dzięki czemu strawność białka jest na poziomie co najmniej 93%. Dodatkową zaletą tej metody obróbki jest znaczna redukcja poziomu substancji antyżywieniowych (zawartość inhibitorów trypsyny w Prosoi Bonie jest na poziomie 3,2 mg/g). Wysoka smakowitość produktu powoduje, że zwierzęta chętniej pobierają paszę z jej udziałem, co w przypadku loch karmiących jest niezwykle ważne.

Ze względu na jej wspomniane wcześniej walory, hodowcy, którzy zdecydowali się na stosowanie Prosoi Bony dla loch, stosują ją z powodzeniem również jako źródło białka dla prosiąt i to już od pierwszych dni życia. Prawidłowe żywienie loch zapewniające pokrycie potrzeb bytowych i produkcyjnych to niełatwe zadanie. Jednak ścisłe trzymanie się zaleceń żywieniowych w połączeniu z właściwą organizacją produkcji daje dużą szansę na sukces w produkcji licznych i zdrowych miotów prosiąt.

Materiał ukazał się w „Magazynie Najbliżej Rolnika” nr 1/2025 (19)